Shut up and calculate!

     Ten zakątek samotności naukowej pozwala mi na zapisywanie myśli dość nieuczesanych. Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad mechaniką kwantową. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co potrafi funkcja falowa wraz z maszynerią matematyczną. Odnoszę również wrażenie, że wszyscy liczą, liczą, ale nie liczą, że kiedyś skończą liczyć. Chciałbym, żeby się jednak przeliczyli. Mam niejasne wrażenie, że mechanika kwantowa (MK) ma swoje ograniczenia. poniżej kilka punktów, które nie umiem uporządkować, ale te punkty myślowe ciągle nie dają mi spokoju:

  1. MK jest zbyt ogólna i decyduje o tym, co się obserwuje. Chyba obserwuje się za dużo.
  2. Jej wyznawcy ograniczają innych, bo wiedzą, że nie da się "wyskoczyć" poza funkcję falową. Ostatecznie ogarnia ona cały wszechświat a skok do nieba, czy piekła jest nienaukowy.
  3. Pozwala na pozbycie się czasu z rozważań. Stany stacjonarne, to dziwne stany jeśli są poza czasem.
  4. Przewiduje, że elektron z kupy w moich trzewiach może znaleźć się bez przyczyny i natychmiast na czubku twojego języka. Ciekawe jest to, że może być również odwrotnie.
  5. Wydaje się, że MK przedstawia atom jak perpetuum mobile. Czyż tak nie jest?
  6. MK zdaje się być horyzontem pojęciowym dla wielu bo jest trudna i absurdalna.
  7. Absurd nie jest terminem naukowym.
  8. Naukowe jest uporczywe podważanie poziomu wiedzy nowymi koncepcjami wyrosłymi w ramach metody naukowej.
  9. Teoria lepsza od MK nie musi być wcale ogólniejsza, gdyż teorią wszystkiego jest Bóg.
  10. Nauka nie jest boska, jest ludzka.
  11. Mnogość interpretacji MK krzywi jej naukowy sens. Jest to podobne do mnogości definicji świadomości, charakteru, itp. w psychologii.
  12. Aparat MK jest zbyt ogólny, jeśli dopuszcza mnogość interpretacji.

    Wprawdzie z tych punktów nic nie wynika, ale mam nadzieję, że owa magma myśli wreszcie przyniesie coś skrystalizowanego.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czas na gry w chaos. Paproć Barnsleya