Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2022

Shut up and calculate!

       Ten zakątek samotności naukowej pozwala mi na zapisywanie myśli dość nieuczesanych. Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad mechaniką kwantową. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co potrafi funkcja falowa wraz z maszynerią matematyczną. Odnoszę również wrażenie, że wszyscy liczą, liczą, ale nie liczą, że kiedyś skończą liczyć. Chciałbym, żeby się jednak przeliczyli. Mam niejasne wrażenie, że mechanika kwantowa (MK) ma swoje ograniczenia. poniżej kilka punktów, które nie umiem uporządkować, ale te punkty myślowe ciągle nie dają mi spokoju: MK jest zbyt ogólna i decyduje o tym, co się obserwuje. Chyba obserwuje się za dużo. Jej wyznawcy ograniczają innych, bo wiedzą, że nie da się "wyskoczyć" poza funkcję falową. Ostatecznie ogarnia ona cały wszechświat a skok do nieba, czy piekła jest nienaukowy. Pozwala na pozbycie się czasu z rozważań. Stany stacjonarne, to dziwne stany jeśli są poza czasem. Przewiduje, że elektron z kupy w moich trzewiach może znaleźć się bez...

Poza marzenia

 Esej o grach Wojciech Szczepankiewicz 1-29.03.2021 Jestem w tej grupie osób, które od dawna zadaje sobie pytanie, dlaczego mechanika kwantowa jest tak trudna. Nie chodzi tu o trudności rachunkowe ani o zaawansowaną matematykę w formalnej warstwie tej teorii. Niewątpliwie te zagadnienia nie są łatwe, ale chodzi o co innego. Chodzi o tę całą otoczkę dyskusyjną nad interpretacjami znaczenia matematycznego mechanizmu MK w świecie fizycznym. Widzę w tych dyskusjach nie tyle oznaki rozwoju teorii MK, ale przeciwnie, raczej stagnację. Sądzę, że wynika ona z tego, że stojąc na ramionach olbrzymów wielcy sięgnęli wzrokiem nieskończoności. Nie da się dalej sięgnąć. To chyba rodzi jakiś rodzaj zniecierpliwienia, że te dyskusje nie wnoszą niczego nowego do nauki, choć mogą być inteligentną zabawą z wyobraźnią naukową. W tym świecie porusza się moja osoba. Przyglądam się z zainteresowaniem tym stanom i frustracjom i zastanawiam się, co ja, jako chemik mogę dołożyć istotnego do postępu...

Kwadrat niemagiczny

Obraz
 Czasem narysuję coś, co ma związek z nauką, ale jest myślą do końca niewyrażoną. Nauka nie układa się w prosty kwadrat magiczny, bo nie jest magią w żadnym wypadku. Tylko czasem wydaje mi się, że współcześni naukowcy przypominają mi malarzy sztalugowych. Ich prace bywają piękne, ale nie wychodzą z ram.