Posty

Dusza pana Cogito

Dusza nie może istnieć bez ciała Bez mózgu A jeśli może, wraz ze śmiercią ciała Traci rozum Tak jak go nie miała tuż po narodzeniu Dusza bez ciała jest bezrozumna Bez myśli Bez poczucia czasu Bez chęci Bez konieczności  Czuje tylko Boga Jej bezgraniczne szczęście jest jak więzienie Więzienie wieczności… Wieczne bezrozumne szczęście (Może też trafić do piekła)

Janko Doktorant

  Wypis w Winkipedii Janko Doktorant - nowela autorstwa Henryka Sankiewicza - blogera. Po raz pierwszy ukazała się na jakimś blogu w roku 2023. Streszczenie Akcja noweli toczy się w XXI wieku, a głównym bohaterem jest uzdolniony młody człowiek, doktorant nauk ścisłych, Janko. Imiona własne mieszkańców, język, wykonywane czynności, sposób spędzania czasu i funkcje środowiska wskazują na to, że akcja noweli rozgrywa się w polskiej społeczności akademickiej. Nieznane jest pochodzenie młodzieńca. Janka wyróżnia, spośród innych doktorantów, talent do rozwiązywania zagadnień z zakresu nauk ścisłych. Jednakże talent ten nie wywołuje na uniwersytecie znaczących zmian, ale niestety podważa jego ustabilizowaną strukturę. Pracownicy wyższej uczelni widzą w opętanym nauką młodzieńcu niezrozumiałe i nietypowe dla siebie zjawisko. Na skutek fascynacji wynikami nowoodkrytego zjawiska Janko szybko pisze publikację w doskonałej angielszczyźnie i wysyła do redakcji szacownego czasopisma. Praca zosta...

Wyniki-chaotyczny atom wodoru-01

 Piszę to, żeby nie zapomnieć wyników obliczeń, które przeprowadziłem w Matcadzie. Ponieważ energia przy każdym obliczeniu fluktuuje, wykonałem 50 cykli obliczeniowych dla każdej gry i wyciągnąłem średnią energii całkowitej. Nie podaję tutaj algorytmu obliczeniowego, gdyż sprawa jest jeszcze przed publikacją. Problem w tym, że metoda jest, jak sądzę przełomowa i wymaga jeszcze wielokrotnego sprawdzenia. E1  ≈  -0.5               r4D = 2.737    R3D = 0.395 E2  ≈  -0.125        r4D = 3.355     R3D = 0.480 E3  ≈  -0.055        r4D = 3.485     R3D = 0.516 Einf  ≈ 0.000         r4D = 3.593    R3D = 0.526 Energia została podana w jednostkach atomowych. Model nie zgadza się z modelem Bohra i MK (wizją rydbergowską). Wskazuje, że promień atomów wzbudzonych zdąża do asymptoty, która jest nieco większa niż 0.5 a 0 ...

Książka "Kwantechizm 2.0, czyli klatka na ludzi" - uwagi chaotyczne

     Przeczytałem tytułową książkę Andrzeja Dragana. Nie był to zmarnowany czas, mimo że za sobą mam już dofinansowanie wielu autorów książek o fizyce i ich spadkobierców. Innymi słowy - w ciągu ponad czterdziestu lat kupiłem i przeczytałem mnóstwo książek o fizyce kwantowej jak i o teorii względności (dla mnie mniej pociągającej). Ostatni mój zakup napisany jest piórem lekkim z dużym poczuciem humoru i pewną dozą autoironii. Autor posiada zdolności dydaktyczne, które pozwalają objaśniać trudną fizykę w sposób całkiem przystępny (odnosi się takie wrażenie, a to już dużo). Z przyjemnością powtórzyłem eksperyment opisany na str. 169. z interferencją między palcami. Zdziwiłem się, że jakoś nie doczytałem o tym wcześniej - przynajmniej nie pamiętam, a może żaden ze znanych mi autorów nie wspomniał o tym. Nie wiem.      Kilka fragmentów książki przykuło moją uwagę bardziej niż inne. Wymienię je w kolejności przypadkowej. Ten ze strony 219. i następnych dotyczy ...

Naiwność idealisty

Obraz
       Wydawało mi się jeszcze dwa lata temu, że celem nauki jest łamanie barier poznania, przeskakiwanie horyzontów wiedzy, odkrywanie nowych światów. Teraz zaczynam tracić  tamto optymistyczne spojrzenie. Nauka staje się nieodróżnialna od technologii, czy też inżynierii. To znaczy nie sama nauka, ale to, co się obecnie próbuje nazywać nauką, to co próbuje się przedstawiać jako naukę. Nie udało mi się nikogo przekonać, że nie tylko liczy się milczenie i liczenie (Shut up and calculate!) ale również patrzenie na znane zagadnienia od innej strony. Mój, opublikowany zresztą, postulat sprzed kilku lat nadal leży w zamrażarce idei. Nikogo to nie obchodzi, bo zdaje się wolą milczeć i liczyć.

Shut up and calculate!

       Ten zakątek samotności naukowej pozwala mi na zapisywanie myśli dość nieuczesanych. Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad mechaniką kwantową. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co potrafi funkcja falowa wraz z maszynerią matematyczną. Odnoszę również wrażenie, że wszyscy liczą, liczą, ale nie liczą, że kiedyś skończą liczyć. Chciałbym, żeby się jednak przeliczyli. Mam niejasne wrażenie, że mechanika kwantowa (MK) ma swoje ograniczenia. poniżej kilka punktów, które nie umiem uporządkować, ale te punkty myślowe ciągle nie dają mi spokoju: MK jest zbyt ogólna i decyduje o tym, co się obserwuje. Chyba obserwuje się za dużo. Jej wyznawcy ograniczają innych, bo wiedzą, że nie da się "wyskoczyć" poza funkcję falową. Ostatecznie ogarnia ona cały wszechświat a skok do nieba, czy piekła jest nienaukowy. Pozwala na pozbycie się czasu z rozważań. Stany stacjonarne, to dziwne stany jeśli są poza czasem. Przewiduje, że elektron z kupy w moich trzewiach może znaleźć się bez...

Poza marzenia

 Esej o grach Wojciech Szczepankiewicz 1-29.03.2021 Jestem w tej grupie osób, które od dawna zadaje sobie pytanie, dlaczego mechanika kwantowa jest tak trudna. Nie chodzi tu o trudności rachunkowe ani o zaawansowaną matematykę w formalnej warstwie tej teorii. Niewątpliwie te zagadnienia nie są łatwe, ale chodzi o co innego. Chodzi o tę całą otoczkę dyskusyjną nad interpretacjami znaczenia matematycznego mechanizmu MK w świecie fizycznym. Widzę w tych dyskusjach nie tyle oznaki rozwoju teorii MK, ale przeciwnie, raczej stagnację. Sądzę, że wynika ona z tego, że stojąc na ramionach olbrzymów wielcy sięgnęli wzrokiem nieskończoności. Nie da się dalej sięgnąć. To chyba rodzi jakiś rodzaj zniecierpliwienia, że te dyskusje nie wnoszą niczego nowego do nauki, choć mogą być inteligentną zabawą z wyobraźnią naukową. W tym świecie porusza się moja osoba. Przyglądam się z zainteresowaniem tym stanom i frustracjom i zastanawiam się, co ja, jako chemik mogę dołożyć istotnego do postępu...