Naiwność idealisty
Wydawało mi się jeszcze dwa lata temu, że celem nauki jest łamanie barier poznania, przeskakiwanie horyzontów wiedzy, odkrywanie nowych światów. Teraz zaczynam tracić tamto optymistyczne spojrzenie. Nauka staje się nieodróżnialna od technologii, czy też inżynierii. To znaczy nie sama nauka, ale to, co się obecnie próbuje nazywać nauką, to co próbuje się przedstawiać jako naukę. Nie udało mi się nikogo przekonać, że nie tylko liczy się milczenie i liczenie (Shut up and calculate!) ale również patrzenie na znane zagadnienia od innej strony. Mój, opublikowany zresztą, postulat sprzed kilku lat nadal leży w zamrażarce idei.
Nikogo to nie obchodzi, bo zdaje się wolą milczeć i liczyć.

Komentarze
Prześlij komentarz